New York Times
Objawy anginy, czyli kiedy stosować antybiotykiRok szkolny w pełni, jesień też – to nieomylny znak, że właśnie zaczyna się też sezon angin.
Wszyscy lekarze i większość rodziców wie, jak ważne jest wczesne rozpoznanie i odpowiednie leczenie infekcji gardła, wywołanych bakteriami paciorkowców z grupy A. Bakterie te, jeśli nie powstrzyma się ich właściwymi antybiotykami, mogą doprowadzić do poważnych powikłań, w tym gorączki reumatycznej i trwałego uszkodzenia zastawek serca.
Dzięki penicylinie, która z łatwością zabija wywołujące anginę bakterie, gorączka reumatyczna niemal zupełnie zniknęła z krajów takich, jak Stany Zjednoczone. Obecnie lekarzy bardziej martwi jednak nadużywanie antybiotyków i aplikowanie ich dzieciom, u których ból gardła nie jest wcale spowodowany bakteriami, ale wirusami. Te zaś nie powodują przewlekłych uszkodzeń i nie są podatne na leczenie przeciwbakteryjne.
Niektóre dzieci i osoby dorosłe są zdrowymi nosicielami bakterii wywołujących anginę - organizmy te rezydują w ich gardłach, nie powodując choroby. Bardzo rzadko - jeśli w ogóle kiedykolwiek – mogą oni zarazić inną osobę. Jeżeli jednak u takiego nosiciela pojawi się z jakiegoś powodu ból gardła, pozytywny wynik testu na obecność gronkowców najczęściej prowadzi do przepisania mu antybiotyków - co często jest zbędne, a nawet potencjalnie niebezpieczne.
Objawy anginy i bólu gardła, spowodowanego wirusem (czyli zwykłego przeziębienia), mogą być takie same - zatkany nos, kaszel i kichanie. Dodatkowo komplikuje to decyzję lekarza o tym, czy leczyć chorobę, czy też pozwolić działać naturze.
W USA aż 70 procent dzieci, które zgłaszają się do lekarza z powodu bólu gardła, jest leczonych antybiotykami, choć co najwyżej 30 procent z nich rzeczywiście ma anginę. Przynajmniej połowa dzieci, która jest leczona antybiotykami z powodu pozytywnego testu na obecność paciorkowców, jest bowiem ich zdrowymi nosicielami, u których wystąpiło przeziębienie lub inna choroba wirusowa.
Leczenie antybiotykami jest zarezerwowane dla chorób, w których można się spodziewać jego skuteczności. Nadużywanie antybiotyków może spowodować wzrost ilości niebezpiecznych, opornych na antybiotyki bakterii. Antybiotyki mogą zniszczyć pożyteczne bakterie żyjące w naszych jelitach, a czasami są też przyczyną zagrażających życiu reakcji alergicznych.
Zarówno Kaplan, jak i dr Alan L. Bisno, internista w Szkole Medycznej w Miami, mówią, że istnieją dobre sposoby, dzięki którym zarówno lekarze, jak i rodzice mogą odróżnić ból gardła wywołany anginą od tego, spowodowanego wirusem lub inną bakterią.
Według raportu Kaplana i Bisno, opublikowanego we wrześniowym wydaniu „Mayo Clinic Proceedings”, grupa A paciorkowców jest przyczyną od 15 do 30 procent bólów gardła u dzieci. Choroba przez nie wywołana jest najczęstsza u dzieci w wieku szkolnym do 15. roku życia.
Anginy są mniej częste u dorosłych, u znacznie rzadziej dochodzi też do powikłań w postaci gorączki reumatycznej – nawet, jeśli choroba jest nieleczona.
Bakterie wywołujące anginę są rozsiewane z nosów i gardeł ludzi chorych i łatwo przenoszą się na inne osoby. Dlatego angina często pustoszy szkolne klasy i powoduje kolejki w przychodniach zdrowia. Czasami zdarza się tak, że angina krąży wśród członków rodziny.
Oto kilka klasycznych objawów anginy:
* nagły początek bardzo nasilonego bólu gardła,
* silnie zaczerwienione gardło i migdałki, czasem pokryte plamkami i ropą,
* utrudnione przełykanie,
* gorączka powyżej 38 stopni Celsjusza,
* bolesne i często opuchnięte szyjne węzły chłonne,
* ból głowy,
* występujące naprzemiennie dreszcze i poty,
* u dzieci często mdłości, wymioty i bóle brzucha.
W USA, kiedy do lekarza zgłasza się ktoś z bardzo nasilonym bólem gardła i wysoką gorączką, prawidłowe postępowanie obejmuje wykonanie szybkiego testu na obecność paciorkowców – wymazu z gardła, który sprawdza obecność antygenu paciorkowcowego. Test, który może być wykonany w gabinecie lekarza, zajmuje 5-10 minut i jest precyzyjny w 70-80 procentach.
Jeśli wynik testu jest pozytywny, a u pacjenta stwierdza się obecność przynajmniej jednego z klasycznych objawów anginy, przepisanie antybiotyku – zwykle penicyliny lub jej pochodnych - uznaje się za właściwe postępowanie.
Jeśli wynik jest negatywny, powinno wykonać się hodowlę z wymazu z gardła inkubowaną przez 24- 48 godzin w warunkach laboratoryjnych. Ten test – zakładając, że wymaz z gardła wykonano prawidłowo - stanowi złoty standard wykrywania obecności paciorkowców. Pozytywny wynik tego testu, połączony z objawami anginy, nakazuje leczenie antybiotykami.
Bisno wyjaśnia, że badający chorego lekarz ma dwie opcje. Preferowany sposób leczenia polega na wstrzymaniu się z włączeniem antybiotyku do czasu uzyskania wyników hodowli laboratoryjnej. Lekarz może wystawić receptę na antybiotyk, ale musi zaznaczyć, by jej nie wykupywać, zanim nie otrzyma się pozytywnego wyniku hodowli.
Drugi sposób, uważany za znacznie gorszy, to zacząć leczenie antybiotykiem od razu i przerwać je, jeśli wynik hodowli okaże się negatywny, co jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że przyczyną infekcji gardła jest wirus - wyjaśnia Bisno.
Zaletą tego sposobu postępowania jest to, że jeśli faktycznie mamy do czynienia z anginą, to doba spędzona na antybiotyku sprawia, że pacjent przestaje być zakaźny, co pozwala mu na powrót do szkoły lub pracy po tylko jednym dniu nieobecności.
Według Bisno bez względu na to, czy anginy są leczone, czy też nie, ulegają one samoograniczeniu i już po 3-4 dniach większość ludzi czuje się lepiej. Co więcej, wydaje się, że zanim wdroży się leczenie antybiotykami, można bezpiecznie poczekać kilka dni – nawet do dziewięciu – bez zmniejszania szans na zapobiegnięcie gorączce reumatycznej.
W związku z tym, decyzję o podjęciu leczenia można uprościć, jeśli - jak mówi Bisno - dziecko z bólem gardła ma objawy przeziębienia, katar, kaszel, ale nie ma gorączki i zaczerwienionego gardła. Takie dzieci „nie powinny mieć wykonywanych testów na paciorkowce” i nie powinny dostawać antybiotyków.
http://portalwiedzy.onet.pl/,11123,1369143,czasopisma.html