Drogi użytkowniku! Witaj na forum dyskusyjnym portalu Vrinda.Net.pl – miejscu dla polskiej społeczności wielbicieli oraz osób zainteresowanych świadomością Kryszny. Portal stawia sobie za cel prezentację filozofii Vaisnava oraz prawd o otaczającym nas świecie, zgodnie z naukami A.C. Bhaktivedanty Swamiego Śrila Prabhupada. Prosimy uszanuj ten fakt, biorąc udział w dykusjach lub publikując własne materiały.

Forum dyskusyjne portalu Vrinda.Net.pl
Hare Kryszna, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
09 Wrzesień 2010, 13:09:53

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukaj:     Szukanie zaawansowane
Bhagavad-gita 9.34:
"Zawsze myśl o Mnie, zostań Moim wielbicielem, składaj Mi pokłony i oddawaj cześć. Jeśli będziesz całkowicie pogrążony we Mnie, z pewnością przyjdziesz do Mnie."
127760 wiadomości w 7444 wątkach, wysłane przez 1076 użytkowników
Najnowszy użytkownik: MadzialenQs
* Strona główna Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja
+  Forum dyskusyjne portalu Vrinda.Net.pl
|-+  Fora publiczne
| |-+  Pytania i odpowiedzi (Moderatorzy: mad, Asikunda)
| | |-+  Pozycja w rodzinie
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek. « poprzedni następny »
Strony: 1 [2] Do dołu Drukuj
Autor Wątek: Pozycja w rodzinie  (Przeczytany 790 razy)
Pavana-caitanya das


Łaska Bhaktów: 435
Offline Offline

Wiadomości: 6156


« Odpowiedz #15 : 10 Marzec 2010, 02:23:42 »

W sumie nieraz sobie mysle ze glowne zlo jakie sie dzieje to wlasnie w rodzinie. To rodzina powinna byc mijscem ciapla, wychwania itp. Tyle uwagi sie poswieca np; karierze, a jak malo rodzinie, albo ile piendzy idzie na woje w Iraku itp. Mysle ze wiecej zla na swicie dzieje sie w rodzinach niz nawet w czasie takich wojen. Zapewne klucz do zmiany swiata nie tkwi na polu bitwy, czy w pracy ale w rodzinie.
Zapisane

Bog sam o sobie:"Ja jestem Duszą Najwyższą przebywającą w sercach wszystkich stworzeń. Ja jestem, o Arjuno, początkiem, środkiem i końcem wszystkich istot." cytat z BG.10.20
wancha kalpa tarubjascza kripaja ewa cza patitavan pavanebjo vaisznawebjo namo n
br3k


Łaska Bhaktów: 79
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 178


Krsna


« Odpowiedz #16 : 10 Marzec 2010, 10:51:44 »

Masz racje.Lecz to wszydtko jest uwarunkowane pozycja w rodzinie.Ciekaw jestem jak to wyglada w rodzinach Bhaktowskich?
W rodzinach o fundamentach Krysznowskich czy tam tez jest taka sytuacja?
Moim zdanie nie....ale dlatego tez to pisze by poznac Wasze zdanie:)
Zapisane
Kula-pavana
Administrator
*********

Łaska Bhaktów: 1282
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 11716



« Odpowiedz #17 : 10 Marzec 2010, 13:54:46 »

Wydaje mi sie ze w mojej rodzinie raczej dobrze rozumiemy sie z dziecmi (no, takie dzieci to one juz nie sa, najmlodsza corka ma skonczone 16 lat), pomagamy sobie i tworzymy atmosfere w ktorej wszyscy bardzo chetnie spedzaja czas razem. Ale na pewno to nie jest regula i nawet wsrod bhaktow sa z tym problemy, choc mysle ze zdecydowanie mniejsze niz statystycznie to wypada. Znam wiele naprawde wspanialych rodzin bhaktow ktore zapewniaja swym dzieciom super atmosfere do rozwoju. I to mnie bardzo cieszy.
Zapisane

sarvatma-snapanam param vijayate sri-krsna-sankirtanam - Niech ci, ktorych jazn pograzona jest w transcendencji, spiewaja razem swiete imiona Kryszny - Pan Caitanya
Mat


Łaska Bhaktów: 155
Online Online

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 921



« Odpowiedz #18 : 10 Marzec 2010, 17:16:06 »

......Ale troszke zapedziliscie sie ...bo to nie ten temat Kacp:)
hehe
Z samiutkiej gory chcialbym Wszystkich Pozdrowic.

I wspomniec o tej pozycji w rodzinie.
No wiec ja tez mam podobnie jak Kacpson tylko ze ja mieszkam z tata.
Zero zrozumienia.Agresja budzaca agresje i jakies takie dziwne sytuacje sprowadzajace sie do nerwowki:)
Wiecie jestem juz przyzwyczajony lecz zaczyna mnie to po prostu meczyc:(
Ale czy naprawde musze wyjechac by znalesc zrozumienie gdize indziej, by lista moich problemow nieco sie skrocila......?
Przykre jest troche to ze trzeba opuscic jakies tam miejsce bo tez nie zabardzo warunki sa by tu egzystowac...mam na mysli Polske:)
Wszyscy a w zasadzie wiekszosc mysli ze wszystko jest w pozadku ze tez SWIAT to taki ma byc ze ten swiat to taki ma byc. (Radical News_Polecam)
Dobranoc Bhaktowie. Haribolski.

Tak, czasami trzeba wyjechać, zmienić miejsce, zmienić okoliczności na sprzyjające. Ale to wszystko zależy od indywidualnego losu - dla jednej osoby walka z tzw. przeciwnościami losu jest konieczna, aby rozwinąć się duchowo, a dla innej zaniechanie tej walki jest bardziej korzystne do rozwoju.

Jednak pozostawiając coś za sobą, zawsze należy to zrobić z szacunkiem dla tego, co zostaje. Doświadczenie emigracyjne pokazuje, że Polacy wyjeżdżający z kraju z pretensjami do tego, że urodzili się w Polsce, nie potrafią odnaleźć się na emigracji i mają o wiele większe problemy emocjonalne, niż osoby, które po prostu dla swojego dalszego rozwoju wybrały inne miejsce zamieszkania.

Odejście od rodziny, na przykład od wspólnego mieszkania z ojcem, może być jak najbardziej korzystne i wskazane, o ile nie towarzyszą temu pretensje, że ojciec nie jest taki, jakim chcielibyśmy, aby był.

Najgorszym przewinieniem dla duszy jest pogarda. Jeśli gardzi się na przykład rodzicami, że nie potrafią, nie rozumieją, że są gorsi, albo niedouczeni, itd. - wtedy w ciągu kilku lat (najdalej mając około 30 lat) samemu staje się dokładnie takim samym.

Jeśli natomiast docenia się rodziców za to, że umożliwili pojawienie się w tym świecie i zrobili dla nas to co mogli i w taki sposób, jak potrafili, wtedy na bazie tego szacunku i siły plynącej z tego uszanowania przodków można zrobić o wiele więcej - na przykład podjąć proces duchowy, dzieki któremu wyzwoli się nie tylko siebie, ale kilka pokoleń w tył i w przód.
Zapisane

Kto ma rację, przegrywa.
Balaji
Gość
« Odpowiedz #19 : 10 Marzec 2010, 18:26:29 »

W sumie nieraz sobie mysle ze glowne zlo jakie sie dzieje to wlasnie w rodzinie. To rodzina powinna byc mijscem ciapla, wychwania itp. Tyle uwagi sie poswieca np; karierze, a jak malo rodzinie, albo ile piendzy idzie na woje w Iraku itp. Mysle ze wiecej zla na swicie dzieje sie w rodzinach niz nawet w czasie takich wojen. Zapewne klucz do zmiany swiata nie tkwi na polu bitwy, czy w pracy ale w rodzinie.

często jest tak ,ze proste jest najmądrzejsze , choć często o tym się zapomina ///super!
Zapisane
Strony: 1 [2] Do góry Drukuj 
« poprzedni następny »
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Forum dyskusyjne portalu Vrinda.Net.pl © 1999-2007
SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
Powered by SMF 1.1.11
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Strona wygenerowana w 0.075 sekund z 31 zapytaniami.