Miejmy nadzieję, że nie są to powikłania po kocim katarze. Jeśli tak, to oko pozostanie z bielmem, kotka w zasadzie nie będzie na nie widziała. Mam identyczny przypadek w domu, czarny kot (przygarnięty dachowiec) i to samo oko. Niestety jedyne co dało się zrobić to zaleczenie maściami, żeby to oko nie ropiało, babrało itp. Natomiast uszkodzeniu ulega zdaje się rogówka i siatkówka i kotek widzi jak przez zaparowaną szybę.
Gdyby nie posiadanie dwójki, przyjąłbym jeszcze jednego. Ale w bloku to za dużo. Może jak kiedyś będę miał dom, to zaopiekuję się większą ilością. Wiem że narażam się na bycie kotem w przyszłym życiu, ale nic na to nie poradzę, że mam do nich taką słabość

Powinna mieć, ale nie ma. Weterynarz był zdziwiony, ale widocznie tak silna kotka jest, że wciąż widzi. Koleżanki miały robić badania, czy przypadkiem to nie jest wirus i czy da się leczyć.
Kotka wciąż szuka nowego właściciela, który będzie ją kochał i dobrze odżywiał.